projekty bibloteki 2016/2017 Dyskusyjny Klub Książki NOWOŚCI REGULAMINY I CZAS PRACY BIBLIOTEKI Nasz mecenat projekty biblioteki 2015/2016 projekty biblioteki 2014/2015 projekty biblioteki 2013/2014 Piknik z dobrą książką 06/2013

projekty biblioteki 2013/2014

Czytane przerwy

  "Czytane przerwy" to propozycja biblioteki szkolnej na nieco inny sposób spędzenia dużej przerwy w naszym gimnazjum.

Od listopada 2013 r. dwa razy w tygodniu, czyli w poniedziałki i czwartki spotykamy się na pierwszej dużej przerwie, by posłuchać głośnego czytania.

Uczniowie zasiadają wygodnie i słuchają czytających dla nich  nauczycieli. Każdy z lektorów prezentuje wybrany przez siebie fragment klasyki lub literatury współczesnej. 

Jako pierwsza czytała uczniom pani Aldona Wiśniewska. Wszyscy czytający robią to z zapałem i nieukrywaną przyjemnością. Cieszy nas również fakt, że rośnie grono słuchaczy, którzy nie przegapiają naszych czytanych przerw. Chcielibyśmy zachęcić w ten sposób do czytania książek, zaproponować ciekawą lekturę i pokazać, ile przyjemności i pozytywnych emocji może dać kontakt z książką. Mamy nadzieję, że w akcję zaangażują się kolejne osoby,  nie tylko nauczyciele, ale również uczniowie.

 Iwona Urbańska - Walczak

Czytali dla Was:

25 listopada 2013r. Pani Aldona Wiśniewska czytała balladę A. Mickiewicza „Lilije”.

27 listopada 2013r. Pani Karolina Gałan czytała balladę  A. Mickiewicza „Świtezianka”.

2 grudnia 2013r. Pani Hanna Kościelska czytała fragment powieści „Dynastia Miziołków” J.Olech.

5 grudnia 2013r .Pani Iwona Walczak czytała fragment powieści „Zaginiona” S. McKenzie.

9 grudnia 2013r. Pani Maria Szostek czytała fragment powieści „Śmierć i dziewczyna” A. Klawitera.

12 grudnia 2013r. Pani Izabela Biegała czytała fragment powieści „Książę mgły” C.R. Zafona.

16 grudnia 2013r. Pani Iwona Walczak czytała fragment powieści „Metro 2033” D.Glukhovskiego.

9 grudnia 2013r. Pani Dorota Koska czytała baśń Andersena „Dziewczynka z zapałkami”.

9 stycznia 2014r .Pani Izabella Maik czytała opowiadanie Marka Hłaski pt.”Robotnicy”.

13 stycznia 2014r .Pani Danuta Ciechanowicz czytała legendę ”Kosztowna pomyłka rajcy Kwasigrocha”.

20 stycznia 2014r. Pani Jolanta Jagodzińska czytała ”Dzienniki kołymskie” Jacka Hugo-Badera.

23 stycznia 2014r. Pani Monika Droździńska czytała (po angielsku) baśń pt.”Cudowna lampa Aladyna”.

27 stycznia 2014r. Pani Danuta Kerner czytała „Przygody Kubusia Puchatka” A.A. Milne'a.

20 lutego 2014r. Pan Bartek Bujak czytał fragment powieści J.Flanagana „Zwiadowcy” t.1.

24 lutego 2014r Pani Bogumiła Gigoń czytała fragment powieści Olgi Rudnickiej „Zacisze 13”.

26 lutego 2014 r. Pani Małgorzata Zwanzig czytała fragment powieści Melchiora Wańkowicza „Ziele na kraterze”.

3 marca 2014 r .Pani Magdalena Nowacka czytała po niemiecku.

5 marca 2014r. Emilka Majewska czytała fragment powieści R.Kosika „Obywatel, który się zawiesił”

12 marca 2014r. Konrad Sowiński czytał fragment powieści Ricka Riordana „Ostatni Olimpijczyk”.

17 marca 2014r. Pani Elżbieta Panas czytała fragment książki B. Pawlikowskiej „Blondynka na Bali”.

19 marca 2014r. Daria Łukasiewicz czytała fragment powieści J. Gaardera „Dziewczyna z pomarańczami”.

25 marca 2014r. Pani Danuta Nowaczyk czytała fragment „Małego Księcia” A.de Saint-Exupery'ego

26 marca 2014r. Pani Kasia Nowaczyk czytała baśń „O księżniczce zaczarowanej w żabę”.

31 marca 2014r. Pan Rafał Baras czytał fragment „Żywotów cezarów” Swetoniusza.

7 kwietnia 2014r .Bartek Bijaczewski czytał fragm. powieści J. Flanagana „Zwiadowcy” t. 12.

9 kwietnia 2014r. Alicja Szmigiel czytała fragm. powieści Markusa Zusaka „Złodziejka książek”

14 kwietnia 2014r .Filip Bażan z kl.1c czytał fragm. powieści J. Flanagana "Zwiadowcy" t. 4

16 kwietnia 2014r. Pan Piotr Makarski czytał fragm. książki „Co jedzą ludzie?” P. Wierzby

7 maja 2014r. Zosia Zbąszyniak czytała fragment powieści „Hyperversum”C. Randall

12 maja 2014r. Pani Natalia Derdziak czytała baśń Artura Andrusa pt. „Rzodkiewkowa królewna”.

14 maja 2014r. Pan Dawid Łasiński czytał felieton pt. „Gry komputerowe pokolenia 30+”

21 maja 2014r. Uczniowie klasy 1c : Emilka Majewska, Filip Bażan, Bartek Bijaczewski czytali „Sceny z życia smoków” B. Krupskiej

28 maja 2014r. Uczennice kl 1c i 1 d: Emilka Majewska, Daria Łukasiewicz i Alicja Szmigiel czytały „Sceny z życia smoków” B. Krupskiej

2 czerwca 2014 r.  Pani Hanna Kościelska czytała fragmenty zbioru opowieści „Legendy miejskie” M. Barbera

11 czerwca 2014r. Uczniowie: Emilka Majewska i Bartek Bijaczewski z 1c czytali wiersze W.Szymborskiej, a Oliwia Poźniak z 3a fragm. powieści J. Austin „Duma i uprzedzenie”.

Zaułek reportażu

      W dniach od 28 stycznia do 21 lutego 2014 r. w bibliotece szkolnej Gimnazjum w Koziegłowach trwała wystawa książek zatytułowana „Zaułek reportażu”. Pomysł nazwy zaczerpnęłam z blogu czytelniczego miasto książek. Tam, co prawda, pojawiają się osiedle reportażu i zaułek kryminalny, ale ze względu na usytuowanie naszej biblioteki (underground i trochę na uboczu) oraz tematykę wystawy powstała kompilacja: zaułek reportażu.

    Zaczęło się, oczywiście, od projektu „Jestem z Kozich...”, który zainspirował mnie do zdobycia i zaprezentowania w naszej bibliotece sporej ilości zbiorów reportaży (28 książek) oraz przygotowania gazetki o tej tematyce. Na wystawie znalazły się głównie książki polskich dziennikarzy i pisarzy, zadbałam też o różnorodność tematyczną ekspozycji.

   Wśród zaprezentowanych autorów reportaży nie mogło, oczywiście, zabraknąć takich nazwisk, jak: Ryszard Kapuściński, Jacek Hugo-Bader, Mariusz Szczygieł czy Wojciech Jagielski, ale pojawiły się także nowe nazwiska, np. Małgorzata Rejmer i Filip Springer. Pełną listę zawiera katalog wystawy (w załączeniu).

W dniach 29 i 30 stycznia br. wystawę odwiedziło kolejno 12 klas wraz ze swoimi polonistami. Uczniowie wysłuchali ok. 20-minutowego komentarza wygłoszonego przez nauczyciela-bibliotekarza, a następnie zadawali pytania i przeglądali zgromadzone książki. Podczas kolejnych dni trwania wystawy uczniowie mogli swobodnie sięgać do książek oraz wypożyczać niektóre pozycje. aproponowali również tytuły, które ich zdanem warto byłoby zakupić do naszej biblioteki.

Iwona Urbańska -Walczak

 

 

KATALOG WYSTAWY

 1.   „Gottland” Mariusz Szczygieł

 2.   „Zrób sobie raj” Mariusz Szczygieł

 3.   „20 lat nowej Polski w reportażach” Mariusz Szczygieł

 4.   „Heban” Ryszard Kapuściński

 5.   „Imperium” Ryszard Kapuściński

 6.   „Wojna futbolowa” Ryszard Kapuściński

 7.   „Podróże z Herodotem” Ryszard Kapuściński

 8.   „Cesarz” Ryszard Kapuściński

 9.   „Autoportret reportera” Ryszard Kapuściński

10.   „Jeszcze dzień życia” Ryszard Kapuściński

11.   „Chrystus z karabinem na ramieniu” Ryszard Kapuściński

12.   „Czas pluskiew” Krzysztof Mroziewicz

13.   „Izrael już nie frunie” Paweł Smoleński

14.   „Irak. Piekło w raju” Paweł Smoleński

15.   „ Jadąc do Babadag” Andrzej Stasiuk

16.   „Moje Indie” Jarosław Kret

17.   „Gdy nie nadejdzie jutro” Paweł Skawiński

18.   „Lisa-Xiu i Lin-Shi. Córki z Chin” Auke Kok i Dido Michielsen

19.   „Matrioszka Rosja i Jastrząb” Maciej Jastrzębski

20.   „Umierający Europejczycy” Karl-Markus Gauss

21. „Odessa transfer.Reportaże znad Morza Czarnego”.K.Raabe, M. Sznajderman

22.  „Miedzianka. Historia znikania” Filip Springer

23.  „Wałkowanie Ameryki” Marek Wałkuski

24.  „Gringo wśród dzikich plemion” Wojciech Cejrowski

25.  „W rajskiej dolinie wśród zielska” Jacek Hugo-Bader

26.  „Dzienniki kołymskie” Jacek Hugo-Bader

27.  „Bałkańskie upiory. Podróż przez historie” Robert D. Kaplan

28.  „Rio Anaconda” Wojciech Cejrowski

Na spotkaniu z autorką

     W dniu 4 czerwca 2014 r. w  bibliotece Gimnazjum w Koziegłowach odbyło się spotkanie z pisarką, Panią Barbarą Kosmowską. Autorka przybyła na zaproszenie naszego młodzieżowego Dyskusyjnego Klubu Książki działającego pod patronatem Instytutu Książki i Gminnej Biblioteki Publicznej w Czerwonaku  filia Koziegłowy.

     Na spotkaniu gościli  również p. dyrektor GBP w Czerwonaku, pani bibliotekarka z Bolechowa z grupą młodzieży oraz p. Anna Płonka z Gimnazjum nr 1 w Murowanej Goślinie ze swoim klubem DKK. Razem z  naszymi klubowiczami DKK   i   pozostałymi pasjonatami czytania z macierzystego gimnazjum  zebrało się ok. 50 osób. Pieczę nad spotkaniem  sprawowały p. Iwona Urbańska-Walczak i p. Katarzyna Kiełbasińska- opiekunki DKK Koziegłowy.

    Młodzież przyjęła autorkę powieści dla młodzieży i dorosłych sympatycznie i spontanicznie, toteż rozmowa przebiegała w interesujący dla obu stron sposób.

     Pani Kosmowska opowiadała o swojej twórczości, pomysłach na nową książkę i odpowiadała na nie zawsze łatwe pytania. Ujęła wszystkich niewymuszoną skromnością, ciepłem i szczerością.

    W podziękowaniu za  przybycie wręczyliśmy p. Basi Kosmowskiej jej podobiznę (rysunek ołówkiem) wykonany przez naszą  utalentowaną Zuzę Płuszkę z kl. 3 d. Prezent został bardzo sympatycznie przyjęty, a Zuza  serdecznie uściskana.  Po części oficjalnej nastąpiło rozdawanie autografów, a uczniowie mogli zakupić książki pisarki, która znalazła jeszcze czas na  indywidualne rozmowy przy kawie oraz sesję fotograficzną. Nasza biblioteka spodobała się autorce i obiecała, że jeszcze kiedyś do nas wróci.                                                            

                             Iwona Urbańska-Walczak

Mól książkowy

W dniu 16 kwietnia 2014 r. odbyły się szkolne eliminacje do XV Międzyszkolnego  Konkursu Czytelniczego Mól Książkowy, który w tym roku odbywa się pod hasłem: "Wczoraj, dziś i jutro". Przygotowania do konkursu rozpoczęliśmy już w listopadzie 2013r., bowiem aby wziąć w nim udział, należało przeczytać 15 obszernych powieści. Lista lektur była dostępna  na stronie gimnazjum w zakładce Biblioteka lub w wersji papierowej w gimnazjalnej bibliotece. Chęć udziału w konkursie zgłosiły cztery uczennice, które 16  kwietnia br. przystąpiły do napisania testu w ramach szkolnego etapu. Były to Anna Mandziak, Weronika Kamińska (kl. 3 d), Zofia Zbąszyniak i Zuzanna Wiśniewska. Test zawierał 68 pytań do treści książek umieszczonych na konkursowej liście.

Do finału, który odbędzie się 29 maja 2014 r. w Gimnazjum nr 1 w  Murowanej Goślinie zakwalifikowały się trzy osoby, zdobywczynie największej ilości punktów. Były to:

Zofia Zbąszyniak           kl. II a

Anna Mandziak             kl. II b

Zuzanna Wiśniewska     kl. I c

  Iwona Urbańska-Walczak

 

W dniu 29 maja 2014 r. w Gimnazjum nr 1 im. H. Cegielskiego w Murowanej Goślinie odbył się finał Powiatowego Konkursu Czytelniczego Mól Książkowy. Finał konkursu zaszczycili swoją obecnością: autorka powieści dla młodzieży p. Barbara Ciwoniuk oraz burmistrz i radni Murowanej Gośliny. Pani Barbara Ciwoniuk opowiedziała o początkach  kariery pisarskiej, zdobytych nagrodach oraz przedstawiła tematykę swoich książek, w których porusza głównie problemy gimnazjalistów, m.in. kłopoty uczniów z dysleksją,  przemoc i nietolerancję  w szkole oraz inne zagadnienia  związane z dorastaniem.

W finale uczestniczyło 37 uczniów z 15 gimnazjów powiatu poznańskiego. Mieli do rozwiązania test oparty na 15 powieściach, a zawierający ok. 75 pytań. Poziom konkursu był wyrównany. Naszą szkołę reprezentowały uczennice: Anna Mandziak z kl. 2b, Zuzanna Wiśniewska z kl. 1c oraz Weronika Kamińska z kl. 3 d. 

W tym roku nie udało się nam zdobyć nagrody, ale warto było wziąć  udział w tej imprezie ze względu na ciekawą listę lektur oraz niepowtarzalną atmosferę konkursu stworzoną przez organizatorów i uczniów- pasjonatów czytania. Wszyscy uczestnicy otrzymali nagrody książkowe i drobne upominki.

 

Iwona Urbańska-Walczak

Nie bój się biblioteki

W dniach od 9 do 12 września 2013 r. w szkolnej bibliotece odbywały się zajęcia dla klas pierwszych popularnie nazywane lekcjami bibliotecznymi. Celem tych lekcji było zapoznanie  nowych uczniów ze sposobem funkcjonowania biblioteki. Poznali regulaminy dotyczące zachowania w czytelni, wypożyczania książek oraz korzystania ze stanowisk komputerowych i ksero. Dowiedzieli się, w jaki  sposób podzielone i uporządkowane są nasze zbiory.

W tym roku uczniowie w grupach wypełniali karty pracy pod tytułem „Witajcie w bibliotece”. W ten sposób nie tylko lepiej mogli  poznać zasady korzystania ze zbiorów i centrum multimedialnego, ale również mieli okazję do zbadania zasobów biblioteki. Korzystając z wolnego dostępu do półek, przeglądali i wyszukiwali  pozycje z różnych dziedzin nauki umieszczone w  księgozbiorze podręcznym lub na półkach z literaturą popularnonaukową. Aby wykonać następne zadania, musieli zbadać zawartość regałów z lekturami, powieściami przygodowymi, historycznymi oraz  poezją i literaturą w językach obcych. Mieli też zadanie detektywistyczne polegające na odszukaniu kukułczego jaja, czyli książki celowo podrzuconej przez chochlika w niewłaściwe miejsce na półce i wskazaniu, gdzie powinna ona stać. W tytułach serii wydawniczych poszukiwali nazwy cieczy oraz organu niezbędnego do życia. W czasie zajęć panowała bardzo ożywiona atmosfera, gdyż drużyny rywalizowały o zdobycie największej liczby punktów i pracowały na czas.

Oto wyniki ich pracy:

Sumy punktów zdobytych przez klasy:

1 b - 111,5 p......1 a -   97,5 p......1 e -   85 p......1d -   80 p......1c -    66,5 p.

Najwięcej punktów (na 35 możliwych) zdobyły grupy :

z kl. 1e - 33p......z kl. 1b - 32,5p......z kl. 1a - 32p......z kl.1b - 31,5p......z kl. 1e - 29p......z kl. 1a -28p.

Najlepsze grupy w każdej klasie zostały nagrodzone przez panie polonistki dobrymi ocenami

Iwona Urbańska-Walczak

Uwolnić książkę

Uwolnić książkę!!!

Drodzy Uczniowie i Nauczyciele, miłośnicy książek i nie tylko!

 

  Chcemy włączyć się w światową akcję Bookcrossingu i na terenie naszego gimnazjum udostępnić książki, które, być może, zalegają na półkach w Waszych domach.

Książka, która zapomniana stoi na półce w domu, nie przemawia do nikogo. Akcja, uwolnić książkę ma dać jej drugie i kolejne życie.

Każdy będzie mógł wziąć wybraną książkę do domu bez formalności i zwrócić ją po przeczytaniu, czyli „uwolnić” ją na nowo.

Jeśli wiesz, że nie wrócisz już do raz przeczytanej książki, daj szansę jej i innym czytelnikom, przynieś ją do biblioteki, a my udostępnimy ją w specjalnie do tego przeznaczonym miejscu.

Iwona Urbańska -Walczak

 

 

   Bookcrossing (inaczej nazywana uwalnianiem książek, krążeniem książek lub książkokrążeniem) – zasada nieodpłatnego przekazywania książek najczęściej poprzez zostawianie ich w specjalnie oznaczonych miejscach, by ktoś mógł je zabrać, przeczytać i znów zostawić w tym samym lub innym wyznaczonym do tego miejscu.

Książki mogą być też zostawiane w przypadkowych miejscach jak tramwaj, ulica, uczelnia itd. Wtedy książki opatrzone są stosowną informacją, takiej na przykład treści: Cześć, jestem uwolnioną książką, jeśli chcesz, to weź mnie ze sobą, jestem za darmo, oraz krótką informacją o bookcrossingu.

Bookcrosserzy, czyli ludzie uprawiający bookcrossing, tłumaczą swoją ideę tym, że książki nie lubią być więzione w domu na półkach, wolą krążyć z rąk do rąk i być czytane.

Idea narodziła się w 2001 w Stanach Zjednoczonych. Bardzo szybko swoim zasięgiem objęła cały świat. W roku 2009 na świecie krążyło ponad 5 600 000 uwolnionych książek. Do całego ruchu należy ponad 800 tysięcy czytelników na całym świecie - z czego prawie 15 tysięcy w Polsce (od 7 października 2003).

 

Wystawa niepoważna

Wiosenne wietrzenie, czyli kolorowe tytuły.

Wystawa niepoważna.

Wiosna w rozkwicie! Wiosenne porządki, wiosenna bujność traw, wiosenne przebudzenie (polecamy wszystkim, którzy mają jeszcze jakieś zagrożenia), a w tym wszystkim my, którym, niezależnie od wieku, zielono w głowie. Jednym słowem, przewietrzam biblioteczne półki i zapraszam na wystawę książek z kolorem w tytule.

Wystawa książek pod hasłem Wiosenne wietrzenie, czyli kolorowe tytuły. Wystawa niepoważna. ma oczywiście związek z wiosną, kiedy to wszystko wokół wybucha kolorami, przyroda budzi się do życia, a my bierzemy się za porządki. W takim optymistycznym nastroju przychodzą do głowy niekoniecznie poważne pomysły. 

Nasz pomysł polega na tym, żeby wyeksponować książki niepozornie stojące na półkach, trochę zapomniane, nienowe, może już niemodne. Chcemy dać im kolejną szansę na znalezienie Czytelnika, który weźmie je do ręki, przejrzy a może nawet przeczyta i polubi.

Pretekstem do wybrania tego zestawu powieści stały się nazwy kolorów użyte w ich tytułach. Okazało się, że takich książek znalazło się w naszej bibliotece aż 58. Powstał, oczywiście, katalog wystawy, którego na razie nie ujawniamy z uwagi na zadanie do wykonania przez  zwiedzających.

Otwarcie wystawy nastąpiło w dniu 21 maja (środa)2014r.

Iwona Urbańska-Walczak

KATALOG WYSTAWY

 1. 13 małych błękitnych kopert M. Johnson

 2. Ania z Zielonego Wzgórza L.M. Montgomery

 3. Ania ze Złotego Brzegu L.M. Montgomery

 4. Atramentowa śmierć C. Funke

 5. Atramentowa krew C. Funke

 6. Atramentowe serce C. Funke

 7. Bardzo biała wrona E. Nowak

 8. Biały płomień na magię L.A. Faria

 9. Błękit szafiru K. Gier

10. Błękitna godzina A. Noel

11. Bękitna magia S.C.Ransom

12. Błękitna miłość S.C.Ransom

13. Bękitna nadzieja S.C.Ransom

14. Czarna polewka M. Musierowicz

15. Czarna skrzynka W. Banach

16. Czarna walizka K. Petek

17. Czarniejsza niż czarna owca N. Fields

18. Czarny faraon Ch. Jacq

19. Czarny książę T. Olszakowski

20. Czarny wiatr C. Cussler

21. Czasem złoto też się świeci N. Fields

22. Czerwień rubinu K. Gier

23. Czerwień, żółcień, pomarańcz P.Brooks

24. Dzień niebieskiego psa S. Brossolo

25. E.T. Księga zielonej planety W. Kotzwinkle

26. Emilka ze Srebrnego Nowiu L.M.Montgomery

27. Godzina pąsowej róży M.Kruger

28. Księżniczka na różowo M. Cabot

29. Leszek Biały i jego czasy P. Wiszewski

30. Leszek Czarny i jego czasy P. Wiszewski

31. Łowczyni. Czarny świt L.J. Smith

32. Marta Paton i złoty papirus A. Minkowski

33. Najczarniejsza godzina J.Carrol

34. Niebieski płomień na koszmary L.A. Faria

35. Niebieskie nitki M. Gutowska-Adamczyk

36. Pod turkusową taflą P. Marvell

37. Pościg za czarną hondą K.Szymaneczko

38. Pozłacana rybka B. Kosmowska

39. Przygody Tomka na czarnym lądzie A .Szklarski

40. Rezerwat niebieskich ptaków E.Nowak

41. Rilla ze Złoteg Brzegu L.M. Montgomery

42. Robin Hood z zielonego lasu R.L. Green

43. Rubinowa tiara T. Olszakowski

44. Skarb w Srebrnym Jeziorze K. May

45. Srebrne i czarne J. Lechoń

46. Srebrne krzesło C.S. Lewis

47. Tajemnica srebrnego pająka A. Hitchock

48. Teatrzyk Zielona Gęś przedstawia K.I. Gałczyński

49. The Black Cat J. Milne

50. Weźmisz czarno kure A. Pilipiuk

51. Wielka księga złotych myśli oprac.K.Nowakowska

52. Zieleń szmaragdu K.Gier

53. Zielona Gęś K.I.Gałczyński

54. Zielona książeczka dowcipów Shreka R.E.Volting

55. Zielony taniec L. Fabisińska

56. Złota księga pieśni polskich Z. Adrjański

57. Złocista droga L.M. Montgomery

58. Złota rękawica Z. Nienacki

 

 

Czy walka z bykami, to walka z wiatrakami?

 

      Czas pokaże, czy kolejna (po Maratonie Ortograficznym) inicjatywa nauczycieli Gimnazjum w Koziegłowach przyniesie oczekiwane rezultaty w postaci zmniejszenia się ilości błędów ortograficznych w pracach naszych uczniów.

     Tym razem w działania włączyli się też uczniowie, gdyż w dużej mierze byli pomysłodawcami i wykonawcami gazetek ortograficznych, które jak grzyby po deszczu pojawiły się w klasopracowniach.

      Idea polegała na tym, żeby w takiej wystawce umieścić słowa, pojęcia mające trudną pisownię a związane z konkretną dziedziną nauki lub przedmiotem szkolnym.

    W ten sposób poloniści otrzymali wsparcie od matematyków, geografa czy fizyka, a uczniowie, pisząc kartkówkę, np. z biologii mogli skupić się na wiadomościach, a nie musieli się głowić nad pisownią takich wyrazów, jak chromosom czy heterotrofy.

     Hasło na dziś: Wspólnymi siłami niestraszna nam walka ani z bykami, ani z wiatrakami.

     Iwona Urbańska – Walczak

DKK reaktywacja

 

Po wakacyjnej przerwie w dniu 24 września 2013r. spotkaliśmy się w nieco zmienionym gronie. Pozostały z nami Ola i Zuza, obecnie licealistki i nasze absolwentki. Niestety, z różnych przyczyn zrezygnowali z udziału w klubie: Paulina, Marek i Marta, która w liceum bardzo późno kończy zajęcia. Dołączyli do klubu nowi członkowie: Kasia Hytra z kl. 3d, Zosia Zbąszyniak i Ania Mandziak z klas drugich, a także Stefan Zbąszyniak z klasy szóstej, który kandyduje do naszego klubu.

Na pierwszym spotkaniu dyskutowaliśmy o książce Martina Pollacka „Śmierć w bunkrze. Opowieść o moim ojcu”. Pozycja należy do literatury faktu i ma charakter autobiograficzny. Austriacki pisarz i dziennikarz Martin Pollack odsłania przed nami wyniki swojego śledztwa poświęconego ojcu, funkcjonariuszowi SS. Poznajemy nie tylko tajemnice rodzinne autora, ale również mało znane fakty historyczne związane z narodzinami nazizmu i drugą wojną światową. Mimo że nie była to łatwa w odbiorze książka skłoniła klubowiczów do ożywionej i ciekawej dyskusji.

Jeszcze w tym roku planujemy przeczytanie dwóch zbiorów współczesnych reportaży, m.in. „Witajcie w raju. Reportaże o przemyśle turystycznym” oraz najnowszej powieści Joanne Rowling „Trafny wybór”. 

 

Iwona Urbańska-Walczak

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Plany czytelnicze na rok 2013

STYCZEŃ

„Odette i inne historie miłosne” Eric-Emmanuel Schmit

LUTY

„Metro 2033”      Dmitry Glukhovsky

MARZEC

Złodziejka książek”     Markus Zusak

KWIECIEŃ

"Maus. Opowieść ocalałego"   Art Spiegelman

MAJ

„Księga zemsty dla miłośników zwierząt"  Patricia Highsmith

CZERWIEC

„Chińczyk"   Hennig Mankell

LIPIEC

  ___________________________

SIERPIEŃ

  __________________________

WRZESIEŃ

 "Śmierć w bunkrze. Opowieść o moim ojcu"    Martin Pollack

PAŹDZIERNIK

 "Izrael już nie frunie"  Paweł  Smoleński

LISTOPAD

 „Trafny wybór”  J.K.Rowling

GRUDZIEŃ

„Witajcie w raju. Reportaże o przemyśle turystycznym”  Jennie Dielemans

Gimnazjalista poleca - najciekawsze czytadło

Odwiedź szkolną bibliotekę i zagłosuj na 5 znajdujących się w niej najciekawszych, Twoim zdaniem, książek.

WYSTARCZY PODAĆ NAZWISKO AUTORA KSIĄŻKI I TYTUŁ.

Stworzymy ranking najpopularniejszych czytadeł.

Możesz mieć w tym swój udział.

 

Szkolna lista bestsellerów XI 2012

 

Oddaliście 89 ważnych głosów:

 

I miejsce

„Zmierzch” (saga) S. Meyer 7 głosów

 

II miejsce

„Dziedzictwo” ( seria ) Ch. Paolini 5 głosów

 

III równorzędne miejsce:

.„Zwiadowcy” (seria) J. Flanagan 4

„ Dom nocy” (seria) P.C. i K. Cast 4

„Harry Potter “ J.K. Rowling 4

 

IV równorzędne miejsce:

„Władca Pierścieni” R. R. Tolkien 3

„Pamiętnik nastolatki „ B. Andrzejczuk 3

„Kod Leonarda da Vinci „ D. Brown 3

„Wiedźmin” (saga) A. Sapkowski 3

 

V równorzędne miejsce:

„Pamiętniki wampirów” L. J. Smith 2

„Dolina szkieletów P. Carman 2

„Ghost girl. Zakochana zjawa” T. Hurley 2

„Heartland” (seria) L. Brook 2

„Achaja” A. Ziemiański 2

„Gra o tron” G.M. Martin 2

„Hobbit” Tolkien 2

 

Poniższe tytuły otrzymały po jednym głosie, a ich kolejność jest przypadkowa:

„Pan Samochodzik i buzdygan hetmana Mazepy „ S. Miernicki

„Pan Samochodzik i testament rycerza Jędrzeja” Z. Nienacki

“Old Surehand “ Karol May

“Tomek u źródeł Amazonki” A. Szklarski

„Kalamburka” M. Musierowicz

„Zakazana magia” A. Sage

„Letnia akademia uczuć” cz. 1 i 2 H. Kowalewska

„ Jutro przyjdzie większa fala „ J. Stevens

„Nie zadzieraj z nianią” N. Fields

„Alicja z krainy kakadu” P. Marvell

„Wieża nadziei” M. Sandemo

„Sabriel” G. Nix

“Abhorsen “ G. Nix

“Lirael “ G. Nix

“Barry Trotter i niepotrzebna kontynuacja „ M. Gerber

„Tajemnica Abigail” M. Szabo

„Niania w Nowym Jorku „ E. McLaughlin i N.Kraus.

„Ja, diablica” K. B. Miszczuk

„Ja, anielica” K. B. Miszczuk

„Ja, potępiona” K. B. Miszczuk

„ Barry Trotter i bezczelna parodia” M. Gerber

„Ever. Nieśmiertelni” A. Noel

„Blask księżyca” R. Hawthorne

„Pamiętnik księżniczki „ (seria) M. Cabot

„Nie dla mamy, nie dla taty, lecz dla każdej małolaty” (seria) różni autorzy

„Cztery osoby i trzy psy” E. Bylica

„Kłamczucha” M. Musierowicz

„Wojny świata wynurzonego „ L. Troisi

„Chirurg” T. Geritsen

“Gone “ (seria ) M. Grant

“Millenium “ (trylogia) S. Larsson

„Ulysses Moore „ (seria) P. Baccalario

„Stowarzyszenie umarłych poetów” N. Kleinbaum

„Plotkara „ C. Von Ziegesar

„Zwierzenia Georgii Nicolson” L. Rennison

„Miłość Ci wszystko wypaczy” L. Rennison

„Cień anioła „ I. Czarkowska

„Napisz do mnie „ D. Gladher

„Pamiętnik narkomanki „ B. Rosiek

I. Urbańska -Walczak

Gimnazjalista poleca - Szkolna Lista Bestsellerów

Chcemy uruchomić szkolną listę bestsellerów, czyli najbardziej przez Was ulubionych i cenionych książek, które chcielibyście polecić swoim rówieśnikom. Wystarczy napisać i wysłać do mnie przez Librusa krótką ( 4-5 zdań) recenzję (autor, tytuł, ocena) książki podpisaną Waszym nazwiskiem, a znajdzie się ona na stronie internetowej naszego gimnazjum w zakładce biblioteka szkolna.

Iwona Urbańska-Walczak

 

Recenzje gimnazjalistów

 

 

 

26.06.2013             Recenzja powieści „Chińczyk” Henninga Mankella

 

Hennig Mankell to ponoć jeden z najpopularniejszych szwedzkich pisarz, ale nie powiem, żeby to dobrze wróżyło. Z popularnością często idzie w parze kicz, a jeśli chodzi o Skandynawię, to najprawdopodobniej jakiś kryminał jest na rzeczy. Ku mojemu zaskoczeniu, pan Mankell ma jednak na koncie powieści dla dzieci i młodzieży. I jest dziennikarzem. Może nie będzie tak źle, pomyślałam sobie jakieś dwa tygodnie temu... Bo też i miałam przed sobą jedną z książek tegoż pana, mianowicie “Chińczyka”.

Jest to książka dość specyficzna: kręci się bowiem wokół lewicowych radykałów. Z jednej strony sędzina (wujek autora był sędzią), była członkini jakiejś szwedzkiej komunistycznej sekty, wiersze Mao Tse-Tunga i “maszerowanie z czerwoną książeczką”. O cokolwiek by nie chodziło. Z drugiej zaś - historia rodziny chińskich parobków, z których dwóch pomarło, a trzeciemu udało się przemierzyć w XIX w. cały świat, uciekając przed niewolnictwem i karą śmierci. We współczesnej części tego chińskiego wątku potomek owej rodziny mści się na prześladowcach pradziadka.

Akcja rozgrywa się pomiędzy współczesnymi Chinami i Szwecją a XIX wiekiem. Myślę, że jest to duża zaleta tej książki, ponieważ realia każdego z miejsc - i czasów - akcji zostały przedstawione bardzo dokładnie i obrazowo, a przynajmniej wydają się takie według kompletnego laika, jakim jestem ja.

Jest jednak też wiele rzeczy, które mi się w tej powieści nie podobały. Przede wszystkim, dało się zauważyć pewną sztuczność opisów i w ogóle momentów, w których nic się nie działo, co jakiś czas atakującą czytelnika. W takich momentach nagle zdania się mocno “rwą” i na ogół są do bólu pojedyncze, a traktują o rzeczach zbędnych, jak na przykład to, że główna bohaterka wzięła lub odłożyła szklankę... Którą to szklanką, dodajmy, nikt nie został zabity. Przez takie i inne irytujące fragmenty często nie mogłam skupić się na fabule i treści.

Inna rzecz, która zwróciła moją uwagę, choć zdecydowanie nie powinna - koszmarna ilość zbiegów okoliczności. No bo przecież wiadomo, że jak prowadzisz jakieś śledztwo i wyjedziesz w związku z tym do miasta na drugiej stronie kuli ziemskiej, które liczy 19 milionów dusz, to z pewnością z jedną lichą wskazówką - która nota bene sama w sobie była pomyłką - na pewno spotkasz osobę kluczową dla śledztwa, i to przyjaźnie do ciebie nastawioną!

Teraz kolejna rzecz, która całkiem mi się nie spodobała w tej powieści - spisek ogólnoświatowy, który się przecież zawsze dobrze sprzeda. Tania sensacja; ludzie może i chętniej po takie książki sięgają, ale takie właśnie teorie spiskowe robią społeczeństwu jeszcze większą wodę z mózgu... A potem chodzą po tym świecie tacy, którzy wierzą, że w Smoleńsku to zamach był. Albo że Żydzi próbują opanować świat.

Podsumowując, nie oceniam tej powieści zbyt dobrze. Jest fabuła, wątek, akcja, trójwymiarowi bohaterowie, słowem, wszystko, co być powinno, jednak sama w sobie książka nie przekazuje niczego nadzwyczajnego. Nic, co czyniłoby ją wyjątkową i niepowtarzalną. Jeśli ktoś chce, może sobie nią zająć godzinę, dzień, tydzień, uprzyjemniając sobie czas lekturą, jednak nie stanowi ona nic więcej.

Aleksandra Wolska, kl. III  DKK Koziegłowy

 

20.05.2013  Księga zemsty dla miłośników zwierząt Patricii Highsmith

Wydawnictwo: “Noir sur Blanc”. Tytuł: “Księga zemsty dla miłośników zwierząt”. Z minimalistycznej okładki, w niezupełnie współgrających i w ogóle ładnych kolorach, łypie czarno- biały gad (choć zapewnie nie ma to nic wspólnego z nazwą wydawnictwa), sflaczały kameleon. Autorka: Patricia Highsmith (1921-1995). Czytając dalej na okładce - “pisarka amerykańska,[...] mistrzyni kryminału psychologicznego, w którym ważna jest nie sama zagadka, lecz intryga ujawniająca mechanizm zbrodni”. Z innych źródeł - biseksualistka, angażowała się w wiele związków, o jednym z nich jej ówczesna partnerka wydała całkiem niedawno pamiętnik. Autorka, m.in. książek pt. “Znajomi z pociągu” (na której podstawie został nakręcony film pt. “Nieznajomi z pociągu”) i “Utalentowany pan Ridley”. To te najbardziej znane.

Czytając opis na odwrocie okładki już po lekturze tego zbioru opowiadań, nie mogłam się oprzeć prześmiewczemu wyrazowi twarzy. Kryminał psychologiczny? Być może. Intryga ujawniająca mechanizm zbrodni? Zakwestionowałabym jej istnienie przynajmniej w tej książce. Ciężko mówić o zbrodni, kiedy agresorem jest zwierzę. Nawet, jeśli niektóre gatunki są całkiem rozumne, to i tak są zależne od człowieka - od tresury, od traktowania... Nie można obarczać zwierząt odpowiedzialnością za swoje czyny.

Myślę, że warto też zwrócić uwagę na potworną schematyczność wspomnianych opowiadań. Po przeczytaniu pierwszych dwóch miałam niemal pewność, że następne nie będą się różnić. I, co gorsza, nie pomyliłam się. Wszystkie realizują ten sam schemat z pewnymi marginalnymi poprawkami. Zwierzę jest w rękach niezbyt uczciwego właściciela - zwierzę jest źle traktowane - zwierzę się mści, oczywiście, w sposób korzystny dla świata. Wszyscy są szczęśliwi i już wszystko będzie dobrze.

W dodatku, każda historia została napisana nieco dziwacznym stylem. Gdyby nie tyle trupów i nieuczciwości, nie poleciłabym tej książki nikomu powyżej siedmiu lat. Dla młodzieży i ludzi dorosłych te opowiadania są po prostu zbyt infantylne.

Książka ta nie wzbudza raczej żadnych emocji, a przynajmniej nie wzbudziła ich we mnie. No, może z wyjątkiem litości i rozżalenia z powodu dwóch kotów, zabitych brutalnie na kartach tej książki. Jednak i one zostały potraktowane przez Autorkę dość przedmiotowo, dając jedynie możliwość kontynuowania coraz bardziej oklepanych fabuł.

Nie można jednak powiedzieć, że książka ta nie posiadała żadnej zalety. Kreowane postacie były całkiem realistyczne, a przynajmniej miały charakterystyczne osobowości. Jest to dużą zaletą, ponieważ pomimo natłoku bohaterów nie miałam problemów z rozróżnieniem postaci.

Tak więc, wracając do meritum sprawy - nie oceniam tego zbioru opowiadań zbyt dobrze. Podjęty temat - agresja zwierząt - został mocno uproszczony, nazwałabym go również chybionym. Trudno też w ogóle mówić o jakichkolwiek problemach czy rzeczach mogących wzbudzić dyskusję. Takich rzeczy po prostu tam nie było. Mimo wielu trupów są to historie raczej beztroskie niczym wiosenna łąka w ciepły poranek, a innymi słowy - były to opowiadania nader nudne. Reasumując, nie polecam nikomu tej książki.

Aleksandra Wolska, kl. III  DKK Koziegłowy

20.05.2013 „Maus. Opowieść ocalałego” Arta Spiegelmana

Muszę przyznać, że moje kontakty z komiksami były dość rzadkie. Prawdę mówiąc,  tytuły, z jakimi miałam styczność, można policzyć na palcach jednej ręki. Jednym z nich jest Maus. Opowieść ocalałego Arta Spiegelmana. Książka składa się z dwóch części:  Mój ojciec krwawi historią oraz I tu zaczynają się moje kłopoty. Autorem jest amerykański rysownik polsko-żydowskiego pochodzenia. Art Spiegelman to na pewno artysta nietuzinkowy. Tworzy komiksy. Tematyka takiej formy jest z reguły lekka. Zaglądając do działu powieści graficznych w księgarni, raczej nie spodziewamy się zobaczyć tekstów o Holocauście lub zamachu na World Trade Center. Tutaj jest zupełnie inaczej. Spiegelman dosłownie inspiruje się nieszczęściami.
Maus to opowieść ocalałego z zagłady Żyda,  Władka Spiegelmana, ojca autora. Art przeprowadza z ojcem wywiad na temat jego życia. Władek opisuje jak wyglądało życie przed II wojną światową, jeszcze zanim poznał Andzię, jego żonę i matkę Arta, gdy żyli godnie i dostatnio. Potem jak napływała do Polski niemiecka antysemicka propaganda. Jak utworzono getta i cała rodzina musiała się przenieść do getta w Sosnowcu, gdzie mieszkali wcześniej. Po wielu trudach, jakie przeżyli Spiegelmanowie, ostatecznie trafiają do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Przeżyli oboje, i Andzia, i Władek. Jednak cała ich rodzina, która w 1939 roku mieszkała w Polsce, łącznie z ich pierwszym synem - Rysiem, zginęła. Po wojnie wyemigrowali do Szwecji, gdzie w 48. urodził się ich drugi syn, Art. Niewiele później przenieśli się do Stanów Zjednoczonych, na co nalegał Władek.

Nie jestem fanką komiksów ani trochę i faktycznie męczyłam się, czytając Mausa. Jednak powód, dla którego przebrnęłam przez to tomisko to temat. Holocaust jest ważnym tematem na książkę i często wykorzystywanym z różnym, czasem marnym skutkiem. Spiegelman natomiast poradził sobie z zadaniem całkiem nieźle. Być może dlatego, że główny bohater nie przebywa bezpośrednio w Auschwitz, tylko relacjonuje pobyt w obozie po kilkudziesięciu latach. Moim zdaniem wspomnienia tak dramatycznych wydarzeń zawsze  są bardziej realistyczne niż gdyby autor przedstawił całą historię od początku do końca z punktu widzenia młodego Władka.

Jeszcze jedno słowo o autentyczności. Artysta zrobił biało-czarne rysunki. I bardzo dobrze. Jakoś nie wyobrażam sobie Auschwitz w kolorach. Wykorzystane przez niego barwy dodają również całej opowieści pewnego rodzaju tragicznego klimatu. Biel i czerń kontrastuje ze sobą w drastyczny sposób. Kolejna rzecz, na którą chciałam zwrócić uwagę, to metafory. Art Spiegelman wpakował w Mausa całą masę symboli i stereotypów. I myślę, że przesadził. Żydzi jako myszy, a Niemcy jako koty, czyli odwieczni wrogowie. Koty chcą wytępić mniejsze myszy, ale niektóre myszy przy odrobinie szczęścia uchodzą z życiem. Tak, to mi się podoba bardzo, ale tylko to. Zwierzęta symbolizujące różne narodowości do mnie zwyczajnie nie przemawiają. I wcale nie mam za złe autorowi, że przedstawił nas, Polaków, jako świnie. Nam nie kojarzą się zbyt pozytywnie, ale Amerykanom już lepiej. Natknęłam się na kilka wersji powodów, dla których autor przedstawił Polaków jako takie zwierzęta, a nie inne. Jedna z nich głosiła, że Amerykanie są pozytywnie nastawieni do świnek za sprawą kreskówek. Inna natomiast, że świnie są większe niż myszy i dlatego nazistom nie udało się zdusić narodu polskiego w takim stopniu jak żydowskiego. Kwestia przedstawienia Polaków jako świnie była ostro krytykowana jeszcze przed polskim wydaniem książki. Moim zdaniem niepotrzebnie. Najzwyczajniej doszukujemy się dziury w całym. Mówiąc stereotypy, mam na myśli głównie starszego Spiegelmana. I proszę mnie tu nie oskarżać o antysemityzm, ale Władek po wojnie stał się typowym, szablonowym, wypisz wymaluj skąpym Żydem. Być może tak wpłynęła na niego wojna, być może taki już był jego charakter, a może wojna tę cechę tylko spotęgowała. W utworze sam Art zwrócił uwagę na to, że ojciec przesadza z oszczędnością. Mnie samą trochę dziwi fakt, że skoro ludzie w obozach byli cały czas głodni, dostawali ekstremalnie mało jedzenia, to jak Władek mógł zostawiać sobie np. pół chleba na później? Przy takim głodzie tak silna wstrzemięźliwość i dyscyplina?

Mimo że utwór skupia się na opowieści Władka o wojnie, znaleźć można tam także wątek skomplikowanych relacji syna z ojcem. Art czuje się trochę winny, że nie przeżył tego co ojciec, że nie potrafi go do końca zrozumieć. Senior Spiegelman ma trudny charakter. Jednak uważam, że dużo wycierpiał, za dużo. Wojna, utrata rodziny, Auschwitz, śmierć syna, potem żony. To za wiele jak dla jednego człowieka.

Na koniec chciałam jeszcze dodać, że po przeczytaniu miałam niejasne wrażenie, jakby książka była niedokończona. Mimo zakończenia czegoś mi tam brakowało. Mam nadzieję, że kiedyś znajdę odpowiedź czego konkretnie.

Maus to książka o miłości, strachu, utracie bliskich i sile do dalszego życia. Słodko-gorzka historia o bestialstwie i pierwiastku współczucia, który jeszcze istnieje w cieniu okrucieństwa. Spiegelman dostał za nią Pulitzera, bezapelacyjnie zasłużonego.

Polecam ją każdemu, kto nie boi się trudnych tematów. Natomiast jeśli chodzi o formę, to z własnego doświadczenia wiem, że nie trzeba być fanem komiksów, by przypadła nam do gustu.

Marta Kolasińska, kl. III c DKK Koziegłowy

25.03.2013  „Złodziejka książek” Markus Zusak - recenzja

Złodziejka książek” Markusa Zusaka intryguje już samym tytułem. Któż bowiem kradłby książki i po co? Współczesnym nastolatkom nie przyszłoby to do głowy. Zaciekawia też szata graficzna książki: postarzona okładka, dziwaczne rysunki pląsającej śmierci, nieporadne historyjki obrazkowe. Kolejne zaskoczenie – narrator to Pan Śmierć , w dodatku, jak sam stwierdza, czuje się prześladowany przez ludzi. On staje się naszym przewodnikiem w świecie, do którego dotąd nikt nas nie zabrał. Małe miasteczko pod Monachium, czasy II wojny światowej i przeciętna niemiecka rodzina zmagająca się z niedostatkiem. Wojna widziana oczyma kilkunastoletniej dziewczynki - Niemki. Nieoczekiwanie znaleźliśmy się po drugiej stronie lustra. Na doświadczenia wojenne, na holokaust patrzyliśmy bowiem dotąd, my, dorośli czytelnicy, oczyma ofiar nazistowskich prześladowań. Primo Levi, Imre Kertesz, Anna Frank, Tadeusz Borowski, Hanna Krall, Roma Ligocka i wielu innych pisarzy stworzyło przejmujące świadectwa ludzkich tragedii.

A teraz przyszło nam zmierzyć się z doświadczeniami tej drugiej strony. Stąd nieufność, czy piękna historia z dobrymi Niemcami ukrywającymi Żyda nie jest próbą zafałszowania historii, czytaj próbą rehabilitacji części niemieckiego społeczeństwa.

Z kolei dla młodych klubowiczów „Złodziejka książek” była często pierwszym zetknięciem z literackim obrazem wojny i holokaustu. Stąd obawa, że jeśli nie sięgną po inne książki o tej tematyce, pozostaną w nieświadomości, którzy „ Ludzie ludziom zgotowali ten los”.Niezależnie od doświadczeń czytelniczych i znajomości historycznych kontekstów obie strony, czyli dorośli i młodzież zachwyciliśmy się książką Markusa Zusaka. Nie sposób przecież przejść obojętnie obok tej historii z wojną i holokaustem w tle. Nie zachwycić się Liesel, dziewczynką, która sama ciężko doświadczona przez los znajduje w sobie siłę, ciekawość świata i wielkie pokłady miłości do drugiego człowieka. Książki... ratuje z płomieni, kradnie a przede wszystkim z pasją czyta. Bije się jak chłopak a rozumie świat lepiej niż niejeden dorosły. W powieści urzekają też barwnie nakreślone postaci zastępczych rodziców: Rosy i Hansa Hubermanów. Hans Huberman jest jedną z najpiękniejszych postaci ojca, z jaką zetknęłam się w literaturze. Zwykli ludzie, którzy opiekę nad małą dziewczynką czy pomoc zagrożonemu śmiercią Żydowi traktują jak coś najnaturalniejszego pod słońcem.

Historia nakreślona subtelnie, intrygująco opowiedziana, pozbawiona goryczy i patosu i tak piękna, że chce się w nią wierzyć na przekór wszystkiemu.

Opiekun DKK Iwona Urbańska-Walczak

 

 

3.01.2013   "Duża kieszeń na kłopoty"

Czworo nastolatków  Polę, Gutka, Nikodema i Gretę łączy jedno: spędzają  wakacje  w Jarosławcu.  Bohaterowie nie znają się i w ogóle nie mają zamiaru się poznawać. Każdy z nich zamknięty w sobie ma swoje własne problemy, z którymi stara się uporać. Pola cierpi z powodu kilkukilogramowej nadwagi i tęskni za mamą, która zmarła 2 lata temu. Greta cały dzień siedzi w domu, ma nadopiekuńczych rodziców, którzy zabraniają jej wszelkich rozrywek. Ojciec Nikodema pije, a rodzice Gutka bez przerwy się kłócą. Gdyby nie nuda, być może Pola, Gutek, Niki i Greta nie zwróciliby uwagi na rozmowę miejscowych gangsterów, z których jeden pracuje na komisariacie. Zgubienie walizki pełnej pieniędzy codziennie się nie zdarza, a skarb, o którym mówili gangsterzy, nie trafia się ot tak. Nic dziwnego, że dzieci podejmują wyzwanie i próbują ich przechytrzyć. Ale łatwo nie będzie, ponieważ już pierwsze zadanie wymaga rozkopania świeżego grobu a to dopiero początek tej fascynującej opowieści. Nastolatki nastawione są do siebie nieufnie, ale muszą zacząć współpracować, jeśli chcą mieć szansę na odnalezienie skarbu, który może odmienić ich dotychczasowe życie.

Książka od początku do końca trzyma w napięciu, a zaskakujące zakończenie - zupełnie inne niż można się było spodziewać - sprawia, że cała opowieść wydaje się zagadką, nie tylko dla bohaterów.

Maria Zielniewicz,  kl. 2e

 

 

3.01.2013„Duża kieszeń na kłopoty” Agata Mańczyk  

„Duża kieszeń na kłopoty” Agaty Mańczyk to już trzecia powieść, o której rozmawiali członkowie Dyskusyjnego Klubu Książki. Zdania na temat powieści były bardzo podzielone. Mnie na przykład książka bardzo się podobała, mimo kilku wad.
Historia opowiada o czworgu nastolatków spędzających, z różnych powodów, wakacje nad polskim morzem. W nadmorskiej mieścinie od kilku dni panuje deszczowa pogoda. Z tego tytułu Gustaw, Greta, Nikodem i Pola, nudząc się straszliwie, znaleźli się w smażalni ryb. Ten sam lokal odwiedzili Mambo i Wentyl - para podejrzanych typów, którzy rozmawiają o zaginionej walizce z niemałą sumą pieniędzy.  Nasi nastoletni bohaterowie, chcąc nie chcąc, podsłuchali to i owo i dowiedzieli się, że torba znajduje się na cmentarzu. Niedługo potem wszyscy czworo po kolei docierają w okolice kościoła. Udaje im się zdobyć czerwony pakunek i tak zaczyna się ich wielka przygoda! Dzieciaki muszą uciekać przed mafią, potem do pościgu dołącza policja. Szukają następnych części mapy prowadzącej do skarbu przedwojennych przemytników i ciągle pakują się w tarapaty.
Akcja toczy się z niewiarygodną prędkością. Fabuła skonstruowana została w  trochę zbyt skomplikowany sposób. Jednak czy byłaby ciekawsza, gdyby czytelnik mógł odgadnąć każdy następny ruch postaci? Myślę, że nie, dlatego zawiłości wątków w tym przypadku uważam za spory plus. Czytałam ten utwór w niemalże tak samo szybkim tempie, w jakim Nikodem i reszta uciekali przed, jak im się zdawało, wściekłym mafioso. Niestety, nie trzymała mnie w napięciu. Częściej wybuchałam śmiechem z powodu dialogów lub sytuacji, zamiast zastanawiać się, czy bohaterowie wyjdą cało z opresji. Pozostało we mnie, niestety, niejasne przeczucie, że częściej powinno mi zapierać dech w piersi. Kolejna rzecz, która mi się nie spodobała to fakt, że prawie za każdym razem czworgu nastolatków udało się uciec. Co prawda, był to celowy zabieg, lecz nadal myślę, że zabrakło tu odrobinę większej dawki prawdopodobieństwa.
Największe zaskoczenie, pozytywne oczywiście, to zakończenie. Ostatni rozdział naprawdę wiele wnosi do powieści. Wskazuje czytelnikowi nowy punkt widzenia. Wyjawia prawdziwy cel całej tej gonitwy po skarb. Jednak wciąż pozostaje kilka niedociągnięć. Na przykład, jakim cudem staremu marynarzowi Krzysztofowi udało się zgromadzić czworo narwanych nastolatków w jednej prawie pustej smażalni w taki sposób, by się nie zorientowali, że coś nie gra. Aż tak duży zbieg okoliczności? Albo gdzie byli rodzice Grety i babcia Gutka przez cały ten czas? Tak po prostu, bez kontaktu z podopiecznymi, oddali ich pod opiekę nieznajomemu? Mało wiarygodne.
Ogólnie książkę oceniam bardzo pozytywnie. Mogę z czystym sumieniem ją polecić każdemu na niepogodne jesienne wieczory. Założę się też, że wielu marzyła się choć raz wakacyjna przygoda, z której wynikłaby wieloletnia przyjaźń i wspaniałe wspomnienia z deszczowego lata. To wszystko znajdziemy w „Dużej kieszeni na kłopoty”. Agata Mańczyk spisała się, moim zdaniem, na solidną czwórkę z plusem.

Marta Kolasińska DKK Koziegłowy

3.01.2013

"13. Poprzeczna" Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk jest książką, która powiela utarte schematy. O ile są pisarze, którzy potrafią przekształcić znane wzorce w ciekawą opowieść, Gutowskiej-Adamczyk nie do końca to się udało.

Autorka stara się wejść w tok myślenia gimnazjalistów, jednak bez powodzenia. Postacie są tak skrajne, że aż nierealistyczne. Najciekawszy wątek - znajomość Klaudii z Agnieszką został potraktowany jako element tła. Choroba Magdy wątek na początku intrygujący została przedstawiona jako drobnostka utrzymująca znajomość dziewcząt. Największym pozytywem powieści była zdecydowanie rozwijająca się relacja Agaty z jej młodszym, przyrodnim bratem.

uczniowie z DKK

 

Powieść „13. Poprzeczna” Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk była drugą jej książką, o której rozmawialiśmy na spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Książki. Wśród naszych klubowiczów przeważają fani literatury fantasy, dlatego choć przyjęli ją lepiej niż „Wystarczy, że jesteś”, ich recenzje nie były zbyt pochlebne. I tu doszliśmy do wniosku, że pisanie uśrednionych recenzji mija się z celem, dlatego pozwoliłam sobie na odmienną opinię zgodnie z zasadą, że pięknie jest się różnić.

Zaimponowało mi na przykład niezłe rozeznanie autorki w świecie gimnazjalistów. Ujęły mnie wyraziste postacie bohaterek – łatwo rozpoznawalne w grupie nastolatek typy dziewcząt. Prymuska Zosia to ktoś, kogo wypatrzysz w każdej klasie. Wyzywająca Klaudia to osóbka, nad którą debatuje się w zaciszu gabinetu psychologa i pedagoga. Mroczna, spowita w czerń Agata, to z kolei postać, na której zawiesza się z niepokojem oko wychowawcy. Wcześniej czy później mija się kogoś takiego na szkolnym korytarzu. Autorka prowokuje nas do zastanowienia, co kryje się za tymi tak łatwo przykładanymi, jednoznacznymi etykietkami. Pokazuje jak różne motywacje dziewcząt kryją się za zewnętrzną pozą.

Agata mimo upływu lat nadal nie pogodziła się ze stratą ojca. Żałobę manifestuje czarnym ubraniem, ponurą miną, sarkazmem oraz izolowaniem się od rodziny i rówieśników. Czerń ma wyrażać stan jej duszy a nie przynależność do subkultury.

Zosia – najporządniejsza uczennica, klasowa prymuska, marzenie rodziców i nauczycieli. Rówieśnicy nie poświęcają jej więcej uwagi niż to konieczne. Patrz: przydzielenie obowiązków przewodniczącego klasy, no i ... ewentualne ściągi. O takiej wiadomo, że kręci ją wzorowe zachowanie i celujące oceny. Gatunek pożyteczny, choć na wymarciu. Jakie pragnienia i negatywne emocje kryje ten ideał przekonacie się ... czytając książkę.

Klaudia to niegrzeczna dziewczynka. Za wcześnie weszła w dorosłość, gdy na jej drodze stanął znacznie starszy chłopak. Miała wtedy 12 lat. Seks traktuje przedmiotowo i sama pozwala się tak traktować. Ta postać wzbudziła najwięcej kontrowersji wśród klubowiczów. Nie zgadzają się z obiegowymi opiniami o złym prowadzeniu się gimnazjalistów. Zdecydowanie stwierdzili, że takich osób jest niewiele, a postać niewiarygodna. Mnie zaciekawiło odkrycie Klaudii, że tęskni za czułością i niewinnością. Może zatem nie skreślać takich jak ona, zagubionych owieczek?

Trzy bardzo różne i nie akceptujące siebie nawzajem dziewczyny połączy eksperyment wychowawczyni, która postawi je przy łóżku Magdy-dziewczyny pogrążonej w śpiączce. Ta konfrontacja zmusi je do przyjrzenia się nielubianym koleżankom, a także do uświadomienia sobie, że w przeciwieństwie do Magdy, mają wpływ na swoje życie i mogą w nim wiele zmienić.

Dramatyczne wydarzenia, jak: próba samobójcza jednej z nich i radykalna zmiana stanu Magdy , ujawniły rodzącą się miedzy dziewczynami więź, rodzaj szorstkiej przyjaźni.

Autorce, na szczęście, udało się w tej książce uniknąć natrętnego moralizowania. Powieść zachęca do weryfikowania obiegowych opinii i sądów o innych, które i my - dorośli, i Wy , Drodzy Gimnazjaliści, tak chętnie ferujemy i to jest niewątpliwie jej zaleta. Daje też nadzieję na to, że spełniają się nawet te pragnienia, których sobie nie uświadamiamy.

W sumie, mimo krytycznej oceny moich klubowiczów, ja z przyjemnością polecam tę książkę jako ciekawą lekturę dla młodzieży i dorosłych.

Opiekun DKK p. I. Urbańska - Walczak

 

7.11.2012    Magda Szabo „Tajemnica Abigel”
Strasznie ciekawa książka! Długo trzyma w napięciu, ma wiele tajemnic, których rozwiązanie jest nieoczekiwane. Wszyscy bohaterowie są bardzo barwni, ale mimo to główna bohaterka wydaje mi się zbyt przeciętna. Polecam! Książka wciąga i jest naprawdę ciekawą lekturą!

Weronika Kamińska, 2D

 

Anna Łacina "Kradzione róże"
Książka w ciekawy sposób ukazuje problemy młodych ludzi. "Być bardziej ufną czy nieufną osobą?"  - To pytanie, na które autorka stara się znaleźć odpowiedź, przedstawiając nam dwa różne wątki. Powieść o poszukiwaniu swojej drogi w życiu i prawdziwej miłości. O tym, jak łatwo można zmanipulować drugą osobę i jak przez nieufność można ją również stracić.

Maria Zielniewicz, 2e

 

"Gra o tron" George R. R. Martin

"Gra o tron" George’a R.R. Martina otwiera cykl Pieśni Lodu i Ognia, po który powinien sięgnąć każdy fan fantasy. Ten 780-stronicowy kolos nie daje odetchnąć nawet na chwilę. Tytuł wyraźnie wskazuje główny wątek książki - walkę pełną intryg i krwawych bitew o Żelazny Tron Siedmiu Królestw, jednak poza tym znajdziemy również odradzające się po setkach lat smoki czy nadchodzącą dłuuuuugą (czyt. kilkuletnią) zimę, a wraz z nią strach i istoty, jakie ludzie pamiętają jedynie z opowieści. Na tę chwilę Martin jest dla mnie numerem jeden, jeśli chodzi o kreowanie postaci. Jego bohaterowie to przeciwieństwo ideałów. Posiadają taki sam wachlarz zalet, jak i wad, są więc jak najbardziej ludzcy.

Katrina, kl. 3